„Panowie szanujmy wspomnienia” śpiewali Skaldowie. Po latach lubimy wracać do miejsc, w których zawsze byliśmy szczęśliwi. Do miejsc, w których życie toczy się w zwolnionym tempie. Do miejsc, w których mogliśmy siedzieć godzinami na kamieniu z puszką piwa w ręku, wpatrując się w nurt płynącej rzeki, w nurt upływającego życia. Do miejsc, w których jedyną żywą istotą był wznoszący się w niebo skowronek.
















































